Zapis snu polifazowego: Dzień #1

p

Udało mi się wytrwać pierwszą noc wedle hormonogramu snu polifazowego. Od mojego ‚normalnego’ życia dzieli mnie już 36 godzin.  Nastąpił kolejny dzień w którym póki co jestem mega wypompowany. W ciągu tej nocy przespałem tylko 40 minut. Jednak początki są zawsze trudne. Cały czas powtarzam sobie w myślach: „najważniejszy jest pierwszy tydzień. Dasz radę”.

Harmonogram drzemek wygląda u mnie tak: 23:40 – 00:00, 03:40 – 04:00, 07:40 – 08:40, 11:40 – 12:00, 15:40-16:00 i 19:40 – 20:00. Ten plan snu najbardziej mi odpowiada. W razie potrzeby jedną drzemkę można opuścić o godzinę więc nadaje to trochę elstyczności naszemu „nowemu” życiu.

Wiecie co jest w tym wszystkim najtrudniejsze? Moment w którym dzwoni budzik a wy musicie walczyć ze sobą żeby jednak podnieść się z tej cieplutkiej, mięciutkiej i nadzwyczaj wspaniałej kołdry.  Najgorsze co możecie zrobić? Położyć się mówiąc sobie, że będziesz tylko leżał i nie ma mowy o żadnym spaniu. Nie minie 5 minut a wy już będziecie smacznie spać. Dopadło i mnie to dziś. Zasnąłem na trochę ponad 30 minut, jednak szczęśliwym trafem ustawiłem sobie alarm na 00:45 ponieważ leciał świetny film w telewizji i nie chciałem go przepuścić. Całe szczęście ten jeden alarm zdołał mnie obudzić (zazwyczaj ustawaim sobie około 6-7 w odstępach dwóch minut. Słynę z głębokiego i twardego snu :D ). Kiedy wstałem pierwsza myśl „Ku#wa kiedy to się stało?!!”. Możecie mi wierzyć, że miałem niezłego stracha że przespałem kilka godzin.Tym bardziej, że publicznie zadeklarowałem chęć podjęcia się tego eksperymentu, dlatego przestrzegam was. NIGDY NIE LEŻCIE NA ŁÓŻKU PO DRZEMCE. PRZENIGDY!

Zastanawicie się pewnie co można robić w nocy kiedy inni domownicy są trakcie swojej hibernacji? Otóż odpowiedź jest bardzo prosta. Wszystko co w ciągu dnia! Naprawdę. Oczywiście odkurzanie odpada. Osobiście dziś po przebudzenie wziąłem się za ekperymentowanie z kanapkami (tak wiem że to śmiesznie brzmi :D). Trochę czytałem, jednak w okresie adaptacji chyba  z tego zrezygnuję, ponieważ to strasznie usypia (no chyba, że jesteś w trakcie punktu kulminacyjnego) .

Gdzieś koło 3:00 zaczęło wyhodzić słońce, więc zdecydowałem się wyjść na dwór. Pochodziłem trochę po podwóru. Pojeżdziłem rowerem. Czas płynął i tak do 3:40 kiedy musiałem iśc na drzemkę.

Obudziłem się. Przez pierwsze 30 minut po pobudce siedziałem na krześle gapiąc sie w ścianę w oczekiwnaniu na obudzenie się kogoś z rodziny. Chyba nigdy nie cieszyłem się tak bardzo kiedy mama wstałą. Naprawdę.

Wyglądało to u mnie mniej/więcej tak, pomijając pewne szczegóły jak na przykład kiedy siostra obrzuciła mnie pewnymi przymiotnikami jak np. że jestem jakiś jebnięty. No cóż, rodziny się nie wybiera :D

Uważam, że moim głównym celem na teraz jest znalezienie kreatywnych sposobów na spędzenie czasu do następnej drzemki. Nie staram się być superproduktywny w okresie adaptacji. Skupiam się po prostu na jednym cyklu naraz. Mam tylko około 3,5 godziny czasu na nogach pomiędzy końcem jednej drzemki a rozpoczęciem kolejnej. Planowanie zajęć na jeden cykl naraz działa dobrze. Próby planowania na dwa czy więcej cyklów odczuwam jako bardziej stresujące. Tego typu rzeczy będą miały sens później, kiedy będę już miał za sobą adaptację i będę czuł się bardziej czujny i pełen energii. Ale jak na razie, moja intuicja podpowiada mi, że podejście „jeden cykl naraz” jest najlepsze. Po prostu byle do kolejnej drzemki. W ten sposób muszę myśleć tylko o bieżącym cyklu, umysł mając skupiony na dających się osiągnąć krótkoterminowych celach, zamiast przeładowywać go myśleniem o możliwych wielu dniach pozbawienia snu. Łatwiej jest radzić sobie z pozostawaniem w teraźniejszym momencie.

Jeśli jesteście ciekawi dalszej części eksperymentu zapraszam was do ŚLEDZENIA MNIE NA BIEŻĄCO.

Jeden komentarz do “Zapis snu polifazowego: Dzień #1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>